19 grudnia br. odbyło się, ostatnie w tym roku, spotkanie Sieci "Biblioterapeutyczne Podróże przez Światy Małe i Duże". W formule online rozpoczęliśmy szkoleniem z elementami biblioterapii "Mój przyjaciel migrant", w ramach którego zaproponowane zostały zajęcia, które można prowadzić z młodszą i starszą młodzieżą, a także z dorosłymi, a zwłaszcza z seniorami.
Zajęcia zostały oparte o książkę Eduarda Altarriby "Co to jest migracja?", wydanej przez Wydawnictwo NoBell. Książka zawiera bardzo wiele informacji o tym skąd bierze się migracja, jakie są jej odmiany i odpowiada na pytanie kto to jest migrant. Uczestnicy mogli zapoznać się ze stereotypami związanymi z migracją i migrantami, a także ich wpływem na zachowania w stosunku do osób w kryzysie migracyjnym. Przy okazji każdy mógł się przekonać, że tak naprawdę większość z nas ma osobiste lub rodzinne doświadczenia migracji. W pewnym sensie wszyscy jesteśmy migrantami, bowiem nasi przodkowie prowadzili koczowniczy tryb życia, a dopiero z czasem zaczynali wieść bardziej osiadły żywot. Ćwiczenia podczas spotkania miały uświadomić uczestnikom, jak bardzo jesteśmy podobni do ludzi, którzy wcześniej wydawali się obcy, a różnice wynikają nie z miejsca pochodzenia ale z cech osobowości, wychowania i wpływu otoczenia. I to od nas zależy jak wywrzemy wpływ, aby czuć się komfortowo ze zjawiskiem migracji. Staraliśmy się oswoić naturalne lęki wynikające ze zderzenia z obcością, innością, a także zbudować most z podobieństw, zrozumienia i empatii.
Po zajęcia odbyło się krótkie spotkanie członków Sieci, podczas którego koordynatorki przedstawiły najnowsze informacje związane z powstaniem półrocznika biblioterapeutycznego "Słowo, Emocja, Ukojenie" i o możliwości publikacji własnych artykułów, scenariuszy, relacji lub recenzji na jego łamach. Zaprosiliśmy też do udziału w "Konkursie na Biblioterapeutyczne Słowo Roku" oraz na najlepszy niepublikowany scenariusz zajęć z elementami biblioterapii. Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia i nadchodzącego Nowego Roku złożyliśmy też sobie życzenia. Spotkanie upłynęło w bardzo miłej atmosferze, jak zresztą zawsze, choć nie było nas wielu, na co wpłynęła z pewnością bliskość Świąt i związane z tym obowiązki.
